Myślę kiedy ostatni raz miałam je na nogach… Będzie pewnie z 10 lat, a może i więcej. Dzisiaj, a raczej wczoraj nadszedł czas na powrót do starych aktywności. I tak oto zagościły w naszym domu piękne, szybkie i cudownie płynące po asfalcie ROLKI 🙂
Myślę kiedy ostatni raz miałam je na nogach… Będzie pewnie z 10 lat, a może i więcej. Dzisiaj, a raczej wczoraj nadszedł czas na powrót do starych aktywności. I tak oto zagościły w naszym domu piękne, szybkie i cudownie płynące po asfalcie ROLKI 🙂
W czasie świąt powstała kolejna chusta do mojej wielkiej kolekcji. Tym razem to Maluka, której wykonanie zaprezentowała Intensywnie Kreatywna. Robi się ją ekspresowo. Mimo wydłużenia wzoru nie jestem zadowolona z jej rozmiarów. Jak dla mnie jest za mała. Gustuję w chustach rozmiaru XXXL 🙂 Jednak nie ma tego złego – jest idealna na prezent.
Długo nie mogłam się na niego zdecydować… Zawsze było coś… Nie teraz… Może za miesiąc… Nie ten nie… Może inny… I w końcu nadszedł czas na męską decyzję i oto jest! Oto jest mój manekin krawiecki 🙂
Po długim oczekiwaniu dotarły do mnie koraliki. Już miałam ułożoną soczystą obelgę dla sklepu, ale po otwarciu paczki i zobaczeniu prezentu „za długą realizację zamówienia” postanowiłam tym razem im darować.
Czas szybko leci, praca w łapkach się pali to i na wpisy mało czasu.
W telegraficznym i zdjęciowym skrócie:
Z racji tego że zima ma się (mam nadzieję) ku końcowi moja mama zażyczyła sobie na koniec owej pory roku nową chustę. Zimy mało, chusta prosta, a czas goni i tak oto w 48 godzin powstała owa ekspresowa chusta. Początek pracy niedziela 8 marca godzina 20, koniec w nocy z poniedziałku na wtorek tak koło 4 nad ranem. Efekt końcowy połączenia 2 kolorów wygląda całkiem ciekawie.
Nareszcie nabrałam chęci, aby wytłumaczyć swoje długie milczenie na stronie. Historia dość banalna i do opisania w kilku zdaniach.
„Harcerka bez sprawności może dużo i dobrze chce, ale mało i źle może”
J. Falkowska
Mamy środek „zimy”, chociaż to co jest za oknem ciężko nazwać zimą… Jednak kalendarz mówi że zima. Niech będzie zima. Styczeń to z natury czas kiedy drzewa nie mają liści, a kwiaty nie kwitną. A tu proszę jaka niespodzianka na moim parapecie. Pięknie kwitnący na różowo kaktus bożonarodzeniowy.