Z racji tego że zima ma się (mam nadzieję) ku końcowi moja mama zażyczyła sobie na koniec owej pory roku nową chustę. Zimy mało, chusta prosta, a czas goni i tak oto w 48 godzin powstała owa ekspresowa chusta. Początek pracy niedziela 8 marca godzina 20, koniec w nocy z poniedziałku na wtorek tak koło 4 nad ranem. Efekt końcowy połączenia 2 kolorów wygląda całkiem ciekawie.
Wykonana według projektu Iwony Eriksson.







Comments are closed.