Szydełko w górach
slider1
previous arrow
next arrow

szydełko

Secret Paths

Chusta Secret Paths z tęczowego Kokonka własnej kompozycji. Początkowo miała być Virusem, ale nie bardzo komponował się ten wzór z tymi kolorami i statecznie padło na Secret. Wykonana w tempie ekspresowym 🙂 Tylko dwa dni dziergania od rana do wieczora z przerwą na kawę i chusta już u nowej właścicielki 🙂 Zakochałam się z wym wzorze i powstaje już następna 🙂 Tym razem dla mnie 🙂

Koc UBUNTU

Jak tylko pojawiła się wzmianka o tym cudeńku w Intensywnie Kreatywnej włączył mi się proces „ogromnego chcenia” wykonania tego koca. Dużo czasu nie upłynęło, a karton pełen cudów był u mnie w domu i rozpoczął się proces mozolnego, ale jak cudownego szydełkowania. Teraz czas na poskładanie elementów w całość i wykonanie ozdobnego brzegu.

Przygoda z Hygge

Hygge… Co to takiego? Hygge to szydełkowy haftowany szal. Moją inspiracją do wykonania szala po raz kolejny stała się Intensywnie Kreatywna i jej zamiłowanie do tworzenia z włóczki. Jakiś czas temu na jej stronie pokazane zostało to cudeńko, a ja zapałałam do niego miłością i chęcią wykonania i posiadania. Kolejne rozpoczęte robótki wylądowały w kącie, a ja zabrałam się za Hygge.

Świąteczne życzenia

Po wielu godzinach spędzonych z szydełkiem udało mi się wreszcie ubrać całą choinkę w własnoręcznie zrobione bombki. Taka choinka to było moje wielkie marzenie 2015. Udało mi się! Jestem z siebie dumna. Choinka została ubrana łącznie w 49 ozdób. W tym: – 23 szydełkowe bombki, – 11 szydełkowych gwiazdek, – 15 bombek wykonanych techniką owijania sznurka na balonie. Czubek w formie szydełkowej gwiazdki jeszcze schnie. Jak tylko klej się wysuszy zawiśnie na czubku jako dopełniający 50 element  Czytelnikom życzę wesołych Świąt 🙂

Etap ostatni – podszewka i plisa zamka

Ostatni zaplanowany do zrobienia element torby to podszewka. Zadanie to na początku przyprawiało mnie o dreszcze, bo ja nie umiem szyć… Nie umiem i nie lubię… Ręcznie zwłaszcza. Maszyna do szycia oczywiście na stanie w domu jest, ale stoi od lat nie używana, bo nitka jest gdzieś źle zainstalowana i nie szyje… Ehhh…. Wydawało się już że podszewkę będę musiała szyć ręcznie. Na to moje przerażenie tata się odzywa, że skoro kiedyś maszyna szyła to teraz też musi, tylko tą nitkę trzeba dobrze nawlec. Wyciągamy maszynę z szafy, ciężka ona jak smok, nie mija pół godziny a maszyna szyje jak złoto. Stary, dobry Łucznik co lat ma tyle co ja 🙂

Rączki torebki

Wykonanie rączek jest jednym z łatwiejszych do wykonania elementów.

Zaczynamy od wyznaczenia sobie miejsca, gdzie nasze rączki mają się znaleźć i jak szerokie mają być. Ja z góry założyłam, że moje rączki mają być ma tyle szerokie, aby wszedł w nie bawełniany sznurek złożony na pół.

Dno torby – z kombinerkami do wełny

Na sam początek musimy się określić jaka nasza torebka ma być duża.

Wspólnie robiona torebka będzie miała dół owalny.

Gdy już wiemy jaki duży ma być nasz dół musimy zrobić orientacyjną próbkę ściegu. Próbka ta nie musi być (moim zdaniem) aż tak dokładna jak na sweterek czy inne wdzianko. W przypadku torby gdy uciekną nam 2-3 centymetry nic strasznego się nie stanie.

Navigate