Czas szybko leci, praca w łapkach się pali to i na wpisy mało czasu.
W telegraficznym i zdjęciowym skrócie:
– weekend poprzedni 14-15 marca spędziliśmy na szukaniu bazy obozowej na te wakacje. Wracamy do magicznego miejsca, w którym Awangarda już była. Nie miałam przyjemności być wtedy na obozie, ale nadrobię to teraz. W miejscu już się zakochałam.
– dnia 15 marca szukając bazy odwiedziliśmy pomnik Jezusa w Świebodzinie. Początek naszej niedzielnej podróży rozpoczęliśmy od darmowych kaw w maku. Można łatwo się domyśleć jaka była konsekwencja wypiciu kilku. A po drodze mijaliśmy gminę Szczaniec 🙂 ubaw murowany 🙂
I zdjęcia z weekendu z trasą jaką zrobiliśmy niezawodnym Tajgerem 🙂 

– Środa tygodnia następnego zbiórka z zuchami i ich specyficzne poczucie humoru 🙂 I jak ich nie kochać za przepis na sraczkę 🙂
– Czwartek – malowanie harcówki. Jestem dumna z naszej pracy 🙂 Dla umilenia pracy słuchamy radia, a tam informacja o strajku niemieckich linii lotniczych. I wszyscy beka że Janek nie będzie miał jak wrócić do Polski.
– Piątek wyznaczanie trasy rowerowej 10 edycji XDU i dalszy ciąg malowania harcówki. Godzina 21 wiadomość od Janka że odwołali mu lot do domu. Hmm wykrakaliśmy!
– Sobota zawody XDU z udziałem naszego harcerza Rika. Rochowi serdeczne gratulacje ze kawał dobrej roboty. To był dla mnie zaszczyt przebiec z Tobą prze linię mety.
Dla Awangardy też był to ważny sprawdzian, który zdaliśmy wspólnymi siłami. Czekamy na kolejne edycje zawodów.
I najważniejsze wydarzenie z soboty Janek wrócił do domu.






Comments are closed.