Długo nie mogłam się na niego zdecydować… Zawsze było coś… Nie teraz… Może za miesiąc… Nie ten nie… Może inny… I w końcu nadszedł czas na męską decyzję i oto jest! Oto jest mój manekin krawiecki 🙂
Jeszcze pozostaje wybrać imię dla niego 🙂 Póki co skłaniam się do nadania mu imienia Dorotka 🙂 Ogłaszam konkurs na imię 🙂
Skoro jest manekin to czas zaprezentować świeżo wydziergany sweterek:
Do sweterka pasuje idealnie „twarzowe boa”
Całość dopełni szal prosto z Indii







Comments are closed.