W Tatry przeważnie jeździmy raz w roku. Zwyczajnie nie ma czasu, a i Tatry od Poznania daleko. Skromne 13 godzin pociągiem. Jednak jak już jedziemy to na dłużej. W tym roku zaszaleliśmy i pozwoliliśmy sobie na wyjazd aż 13 dniowy. Do tego trzeba doliczyć jeszcze dwa dni na dojazd. Jednak przemyślenie nie tyczy się godzin w podróży, tylko pogody. Na chwilę obecną zapowiadają się piękne deszczowe dwa tygodnie… Szanse na słońce są tak małe jak śnieżne święta na Florydzie… Zapowiada się że zamiast takich widoków
Czerwone Wierchy
Gdzieś pomiędzy Świnicą a Zawratem
W Dolinie Pięciu Stawów Polskich
Widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich przy zejściu z Zawratu
Dolina Chochołowska
Czeka nas coś takiego – mglisto, zimno, deszczowo, niebezpiecznie…
Kasprowy Wierch – 10 sierpnia na szczycie było „gorące” 6 stopni… Bez rękawiczek i czapki w sierpniu nie było szans tam wytrzymać.
Piękne zamglone widoki na Tatry…
W tym roku całe wymarzone wakacje się tak zapowiadają… O ile we mgle da się pochodzić dolinkami i innymi mało wymagającymi szlakami, tak w burzę i deszcz lepiej nie wyściubiać nosa za drzwi…
Nie pozostaje mi nic innego jak zacząć się pakować!
















Comments are closed.