Zastanawiało mnie co można zrobić z koralików SuperDuo. Jak wykorzystać wrzecionowate koraliki z większą niż standardowa liczbą dziurek. Koraliki zamówione dość dawno, czekały w pudle na swoją kolej. Czasu mało, wiosna się zrobiła, a mając do wyboru rolki czy koraliki to wybieram rolki 🙂 Tak, tak, jestem większą rolkomaniaczką, niż koralikomaniaczką. Musicie mi to wybaczyć 🙂
I tak SuperDuo leży i leży. Od tego leżenia chyba nawet trochę utyło, bo coś dużo ich mam 🙂 Niestety, choroba (znowu…) przykuła mnie do łóżka i tak sponiewierała, że nie mam siły na nic… Po czterech dniach kuracji silnym antybiotykiem jestem w stanie ruszyć ręką i nogą. Nogi przy koralikach nie są potrzebne, no może jedynie po ty, żeby sobie te koraliki przynieść 🙂 Dzielnie przyciągnęłam sobie do łóżka igiełki, niteczki, nożyczki i inne narzędzia tortur, no i oczywiście bohatera dnia dzisiejszego SuperDuo. Wygląda na to, że od dzisiaj koraliki śpią z nami 🙂
Za oknem powinna być ciepła, słoneczna i kwiecista wiosna. Zamiast tego są chmury deszcz i ostrzeżenia przed mrozem. Przykryta ciepłą kołderką podjęłam walkę z zimnem i szarością. Wynik tej walki zaskoczył mnie samą! Powstają takie oto kwieciste cudeńka:
To dopiero początek tworzenia kwiatków. W planach mam stworzenie bransoletki z pasującymi kolczykami, tylko nie wiem czy wystarczy niebieskich SuperDuo. Jeśli zabraknie to też nie problem. Do kreatywnych twórców świat należy 🙂
Wpis będzie wpisem aktualizowanym. W miarę moich sił i rozwoju pracy będą pojawiać się kolejne aktualności.
AKTUALIZACJA GODZINA 17:00
Kolczyki już gotowe. Teraz powstają kolejne elementy bransoletki. Zostaną one połączone metalowymi ogniwkami.
AKTUALIZACJA 27.04 GODZINA 10:00
Tak oto prezentuje się gotowy komplecik z SuperDuo w roli głównej. Do jego wykonania potrzebowałam około 10 gram SuperDuo, koraliki toho 8/0 i 11/0 i drobne perełki Swarovski. Kwiatki zostały połączone za pomocą metalowych ogniwek. Zapięcie metalowy karabińczyk i ogniwko.










Comments are closed.