Jeszcze do nie dawna myślałam, że nie może padać przez cały czas, a tu jednak Zakopane i Tatry przyszły z odpowiedzią że jednak może i będzie padać. Przez dwa tygodnie naszego pobytu w górach nie padało może przez 2 dni, a tak to co dziennie deszcz, jak nie rano to wieczorem. Z racji tej nieszczęsnej pogody nie zrealizowaliśmy wielu naszych planów, między innymi wejścia na Rysy, Starorobociański wierch, Świnicką przełęcz, Grzesia, Rakoń i Wołowiec. Nie ma jednak co długo nad tym płakać. Góry były. są i będą, więc jak nie teraz to za rok. Koniec narzekania, czas przystąpić do podsumowania tego co się udało zdobyć. Nasze trasy: Kuźnice – Kalatówki – Hala Kondratowa – przełęcz pod Kopą Kondracką – Kopa Kondracka – Małołączniak – Kobylarzowy Żleb – Przysłop Miętusi – Dolina Małej Łąki – Gronik. Długość trasy 14 kilometrów, czas przejścia około 10 godzin. Różnica wzniesień 1287 metrów. Zejście niebieskim…
Kolejny wpis długo wyczekiwany
Tym razem na opublikowanie czekał sutaszowy komplet uszyty jako prezent urodzinowy. W roli głównej wystąpiły kryształy Swarovski, koraliki Toho i całe metry kolorowych sznureczków. Po godzinach pracy z igłą i nitką powstał taki komplecik:
Wyczekiwane wakacje…
W Tatry przeważnie jeździmy raz w roku. Zwyczajnie nie ma czasu, a i Tatry od Poznania daleko. Skromne 13 godzin pociągiem. Jednak jak już jedziemy to na dłużej. W tym roku zaszaleliśmy i pozwoliliśmy sobie na wyjazd aż 13 dniowy. Do tego trzeba doliczyć jeszcze dwa dni na dojazd. Jednak przemyślenie nie tyczy się godzin w podróży, tylko pogody. Na chwilę obecną zapowiadają się piękne deszczowe dwa tygodnie… Szanse na słońce są tak małe jak śnieżne święta na Florydzie… Zapowiada się że zamiast takich widoków
Inspirowane kwiatami bzu – sutasz krok po kroku – lekcja 1
Tematem przewodnim dzisiejszego wpisu będzie sutasz. A dokładnie będzie to pierwsza lekcja tworzenia sutaszu krok po kroku. Mam nadzieję że udało mi się przedstawić jasno i wyraźnie w jaki sposób używać tej wymagającej i jednocześnie przepięknej techniki.
Etap ostatni – podszewka i plisa zamka
Ostatni zaplanowany do zrobienia element torby to podszewka. Zadanie to na początku przyprawiało mnie o dreszcze, bo ja nie umiem szyć… Nie umiem i nie lubię… Ręcznie zwłaszcza. Maszyna do szycia oczywiście na stanie w domu jest, ale stoi od lat nie używana, bo nitka jest gdzieś źle zainstalowana i nie szyje… Ehhh…. Wydawało się już że podszewkę będę musiała szyć ręcznie. Na to moje przerażenie tata się odzywa, że skoro kiedyś maszyna szyła to teraz też musi, tylko tą nitkę trzeba dobrze nawlec. Wyciągamy maszynę z szafy, ciężka ona jak smok, nie mija pół godziny a maszyna szyje jak złoto. Stary, dobry Łucznik co lat ma tyle co ja 🙂
Rączki torebki
Wykonanie rączek jest jednym z łatwiejszych do wykonania elementów.
Zaczynamy od wyznaczenia sobie miejsca, gdzie nasze rączki mają się znaleźć i jak szerokie mają być. Ja z góry założyłam, że moje rączki mają być ma tyle szerokie, aby wszedł w nie bawełniany sznurek złożony na pół.
Dno torby – z kombinerkami do wełny
Na sam początek musimy się określić jaka nasza torebka ma być duża.
Wspólnie robiona torebka będzie miała dół owalny.
Gdy już wiemy jaki duży ma być nasz dół musimy zrobić orientacyjną próbkę ściegu. Próbka ta nie musi być (moim zdaniem) aż tak dokładna jak na sweterek czy inne wdzianko. W przypadku torby gdy uciekną nam 2-3 centymetry nic strasznego się nie stanie.
Letnia torba – mała aktualizacja
Zgodnie z obietnicą jako pierwszy wspólnie szydełkowany projekt pojawi się letnia torba w kolorach bardzo kolorowych. Można ją wykonać zarówno z włóczek melanżowych o obłędnych kolorach, a także z jednobarwnych nitek. Jaką włóczkę wybrać do tego zadania. Osobiście proponuję włóczkę w 100% sztuczną, akrylową, lub inną której nie damy rady zerwać ręką. Chodzi o to aby włókno było trwałe w końcu, w torebkę trochę tych szpargałów wkładamy. Kolor to zupełna dowolność. Sama wybrałam włóczkę Diva Missisipi kolor 3735. Włóczka 100% akryl. W 100 gramach ma 350 metrów. Producent zaleca pranie w 30 stopniach i prasowanie letnim żelazkiem. Potrzebne materiały: włóczka – ilość zależna jest od metrażu kłębka, grubości włóczki i wielkości torby jaką chcemy zrobić. sznurek bawełniany – będzie on nam potrzebny do usztywnienia rączek torebki. Proponuję kupić sznurek biały, nie będzie on farbował, gdy będziemy chcieli wyprać naszą torbę. Można kupić sznurek na metry w pasmanterii lub poszukać w…
Ekwipunek – czyli co zabrać ze sobą w góry
Ekwipunek jaki powinniśmy zabierać ze sobą w góry zależy od wielu czynników i przez to bywa bardzo różny. Inne rzeczy zabierzemy ze sobą w góry latem, inne wiosną i zupełnie inne zimą. Postaram się przedstawić jak najlepiej ekwipunek, który należy ze sobą zabrać latem w góry. Będzie to oczywiście dość subiektywnie skompletowany ekwipunek. Powinnam raczej powiedzieć, że opowiem wam o tym co ja zabieram ze sobą kiedy wychodzę w góry na cały jeden dzień. Sprawą oczywistą jest że zabieramy ze sobą MAPĘ. Taką w wersji analogowej – papierową. Najlepiej jak mapa jest laminowana, nie zamoknie nam i nie popsuje się w czasie deszczu. Te najnowsze technologie i GPS może i są fajne. Tylko co zrobić jak nam się w pół trasy bateria rozładuje a my nie wiemy gdzie iść? TELEFON z naładowaną baterią. Nie do robienia zdjęć, do tego mamy aparat. Telefon potrzebny może nam być do wezwania pomocy. Oby nigdy, nikt z…
Coś się kończy coś się zaczyna
30 czerwca po pięciu latach wzlotów i upadków, chwil cudownych i jeszcze lepszych, po litrach przelanego w laboratorium kwasu i zasady oraz litrach alkoholu wlanego do gardła w celach społecznych zakończyła się przygoda ze studiami.





