Szydełko w górach
slider1
previous arrow
next arrow

Powolne wykańczanie się nawzajem…

Wykończenia sweterka zbliżają się do końca (nadal do wykonania są rękawy). W ostatnich dniach powstała plisa wykończeniowa dołu i ozdobny wałeczek wokół przyszłej plisy zapięcia. Przyszycie dołu zajęło mi prawie 3 godziny. Dla niewtajemniczonych przypominam, że do szycia to ja mam dwie lewe ręce. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do ozdobnego wałeczka. Jednak nie żałuję swojej decyzji o jego wykonaniu. 

Dlaczego sceptyczne nastawienie? Nigdy nie umiałam trafić z nabraniem odpowiedniej liczby oczek na takie cudeńko. A tu proszę! Niespodzianka! Za pierwszym razem udało mi się nabrać tyle ile potrzeba. Dodatkowo dekolt leży idealnie bez zbędnego kombinowania i poprawiania. Wszystko wskazuje, że wzór DROPSa jest naprawdę dobrze przygotowany, albo ja jestem coraz lepsza w operowaniu drutami.
Z jednej strony oczka zamknęłam prowizorycznym łańcuszkiem szydełkowym – czekają na swoją kolej do wykonania plisy. Moje druty w rozmiarze 2mm mają dość krótką żyłkę i trzymanie wszystkiego na raz na niej jest dość niewygodne. Bardzo niekomfortowo dzierga się mając na 60 cm upchane ponad 300 oczek i przerabiając tylko część z nich.

Tak prezentuje się przyszyta plisa na dole sweterka. Oczka nie układają się jeszcze idealnie, ponieważ robótka nie była jeszcze prana i formowana. Zabawa z formowaniem rozpocznie się po wykonaniu wszystkich zaplanowanych elementów. Trochę obawiam się czy akryl, z którego robiony jest sweterek będzie chciał ze mną współpracować .

Comments are closed.

Navigate